Forum The World na Goldenline.pl Twitter Facebook Kanał RSS

HTML5 i CSS3 Standardy przyszłości

Wczoraj dotarła do mnie książka HTML5 i CSS3 Standardy przyszłości, którą zamówiłem korzystając z wygranego kuponu rabatowego od Helionu. Oryginalna cena nie przekonywała mnie od samego początku, więc kiedy tylko zdarzyła się tańsza okazja pomyślałem, ‚czemu nie’. Czytaj dalej…

Internet Relay Chat

Ostatnimi czasy The World stoi pusty. Nie znaczy to jednak, że nic się w tym czasie nie dzieje, bo dzieje się dużo.

Pierwszy klient IRC – EPIC został wydany w 1994 roku, irssi w ’99, etc. Wspominam o nich, ponieważ dopiero teraz odkryłem jaką potęgą jest IRC. O niebo lepszy content od dzisiejszych onetowych (czy jakichkolwiek innych, wpisz sobie odpowiednią nazwę) chatów, które przyciągają masę neokidów nie mających nic innego do roboty, jest zapewniany przez mniejszą wiedzę o nim co jest swoistym filtrem tej społeczności. Czy IRC jest trudny w obsłudze? Nie, i choć większości kojarzy się z terminalem (bo nadal przecież tak można z niego korzystać), istnieją w pełni graficzne programy do jego obsługi.

Przynudziliśmy trochę o IRCu, teraz pogadanka o The World. Pierwszym zamiarem było, aby obsługę całego systemu napisać od całkowitego zera, otworzyć notatnik i zacząć pisać. Jednak po długotrwałych namysłach (i liniach kodu; ile to już minęło?) doszedłem do wniosku, że idealnym systemem do obsługi tego projektu będzie nic innego jak… WordPress! Jedyne co pozostało do zrobienia w tym kierunku to postawić localhosta, który obsłuży wersję WordPressa, która jest zainstalowana na The World i pokooonfigurować go, aby był idealny (skórka, pluginy, etc). Jednak mój time management ostatnio kuleje, pracy mnóstwo, czasu mało, ale spodziewajcie się The World już na początku przyszłego roku.

„Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne… Tylko dziś jest twoje.”

~Karol Wojtyła

Bezpieczeństwo jako towar luksusowy

trial ?= freeware

Spotkałem się kolejny raz z sytuacją, kiedy producenci oprogramowania niedostatecznie zabezpieczyli swoją aplikację przed niepożądanymi interakcjami z użytkownikiem. Mianowicie, nie z chęci, a z konieczności, stałem się eksploratorem programu PdaNet for Android. Tych, którzy nie wiedzą, do czego służy odsyłam do wujka Google. Wracając do wspomnianej wyżej zabawki, skończyła mi się dzisiaj licencja na wersję trial, tzn. program się zaparł i napisał, że żadnego „bezpiecznego” połączenia nie nawiąże. Tym samym odciął mnie całkowicie od sieci gadu-gadu. Mając miłe doświadczenia z innym nie dość dobrze zabezpieczonym oprogramowaniem, w ramach testu, cofnąłem czas systemowy o miesiąc (pomijam uprzednie grzebanie w rejestrze w poszukiwaniu odpowiedniego klucza), czyli jeszcze przed zainstalowaniem aplikacji. WTW od razu zalogował się do sieci, a Pda przestał wykazywać oznaki niechęci do współpracy.

Programiści traktują użytkowników jak idiotów, czy sami nimi są?

Czy zaczęła się era zabezpieczania programów na bazie sprawdzania daty systemowej? Pogrążając powyższą aplikację doszczętnie dodam, że jest to już wersja 3.02, a nie jakaś 0.9 beta. Dziękuję.

„Obrzygałeś mnie tym wykonaniem.”

~Kuba Wojewódzki

Krążąc dalej w tematyce zabezpieczeń sytuacja z banku, który znalazł się na pierwszym miejscu pod względem bezpieczeństwa w Wielkiej Brytanii. Krótkie overview: aby zalogować się na swoje konto online trzeba podać 3 cyfry z numeru PIN (do konta i do karty są oddzielne) w pomieszanej kolejności oraz 3 litery hasła; mamy tylko 2 szanse, potem konto zostaje zablokowane; limit dla bankomatu: £250/dzień. Co zrobi złodziej mając kartę i PIN ofiary..? Pójdzie do banku wypłacić gotówkę! Pan/pani z okienka nie sprawdzają naszej tożsamości, dla nich karta + PIN = confirmed => confirmed = weź tyle pieniędzy ile tylko zdołasz unieść (masz na koncie).

Pewnego razu potrzebowałem szybko gotówki, jednak zbyt dużej, aby bankomat mógł mi pomóc. Poszedłem do banku, gdzie spodziewając się jakiegokolwiek testu na potwierdzenie tożsamości poprosiłem o wypłatę. Ku mojemu zdziwieniu pan zapytał jedynie czy dać mi kopertę. Wtedy zapaliło się czerwone światło. Dlaczego pracownik banku nawet nie pofatygował się o to, aby poprosić o dokument potwierdzający, że mogę wypłacić tą gotówkę?

Don’t trust them!

Bardzo często spotykam się z sytuacjami (aplikacje, strony, etc.), które sprawiają wrażenie bezpiecznych, będąc tak naprawdę całkowicie odwrotnymi. Jedynym słabym ogniwem w tym łańcuchu jest człowiek. To on gdzieś popełnił błąd, coś źle zaprojektował, za bardzo zaufał; to przez niego powstało coś takiego jak czynnik ludzki. Nie da się stworzyć zabezpieczeń idealnych, ale można zamknąć chociaż frontowe drzwi. &Over

Proście (o domenę) a zostanie wam dane

Domenowe szaleństwo trwa, a idioci za domenę taką jak bookstore.pl chcą ponad 2 mln $. Cóż, do projektu BS została wybrana inna (jeszcze) dostępna domena, jednak nie zdradzę, jaka, bo znajdą się dobrodzieje, którzy ją zajmą i chętnie odsprzedadzą. Jedyne tajne informacje, jakie mogą zostać ujawnione o w/w projekcie to to, że będzie unikatem w polskim, i zapewne międzynarodowym, Internecie.

$privateProjects.prio–;
# $auProjects.prio > $privateProjects.prio – a w sumie, dlaczego?

Oczywiście zawsze trzeba mieć ustalone priorytety (a przynajmniej powinno się mieć?), które ułatwiają pracę. Jak można się domyślić w poniższym, moim przypadku, utrudniają ją. Mianowicie mamy do napisania grę na Androida, która niestety musiała uzyskać najwyższy prio. Tym samym projekty takie jak The World, BS, Zasady programowania otrzymują z automatu prio–;

Ynformatycy z krainy Koniec świata tak ustawili server (ciekawe czy oni cokolwiek robią świadomie?), że z emaila z domeny aber.ac.uk nie działa wysyłanie wiadomości z programu pocztowego, jeśli nie jestem podpięty do sieci AU. Bardzo dziękuję panowie, dobra robota – zarzucić error 550 i spokój. &Over

„Tam jest taki duży prostokąt z klamką – to są drzwi. Wyjdziesz przez te drzwi do ogródka, troszeczkę sobie odetchniesz i wypierdalaj.”

~Sala Samobójców

I’m still alive

„(…) on nic nie musi, może zrobić co zechce, ale nic nie musi.”

~Sala Samobójców

Z powodu braku Darknetu (Internetu zresztą też) poniższa notka zostaje opublikowana z opóźnieniem. Zostawiam jednak wszystkie zmienne w stanie poprzednim (plus ewentualne dopiski), aby utrzymać chronologię chociaż na poziomie podstawówki.

$now = now(); # 2011-09-29
echo (strtotime(„2011-12-15”) – $now);
# output: 77

Koniec świata przybył, w sumie to ja do niego. Tak, jestem tutaj gdzie kończą się tory, nie ma trakcji kolejowej, a mewy dupami wydają swoje odgłosy (bo psów też tutaj za dużo nie ma). Jedyne czego mamy pod dostatkiem to nielimitowana woda w kiblu (ale ze spłuczką są problemy) oraz ludzie na ulicy, którzy nie wiadomo skąd się nagle porodzili.

Wieje nudą, oj wieje. Gdy kolejny raz obchodzisz to samo miasto, przechodzisz trzydziesty ósmy raz tą samą ulicą i nie masz ochoty nabijać kolejnych zdjęć o numerach trzycyfrowych wiedz, że coś się dzieje. Ekipa jeszcze nie dotarła, pewnie tym jest wszystko spowodowane. Cóż.. może trzeba powrócić do dalszej budowy projektów, w końcu The World czeka.

{ s = s + i; i = i + 1; } ?= { s += i++; }

Obecnie pod młotkiem, piłą, czy innym narzędziem spawalniczym w mojej pracowni są „Zasady programowania” dla początkujących. Ot tak, może komuś się kiedyś przydadzą. Jest to esencja reguł, których należy przestrzegać. W innym wypadku może się zdarzyć sytuacja, że program nie działa, a delikwent nie wie dlaczego, nagle dowiadując się, że nie wyzerował zmiennej, baran jeden. Ale każdy przecież jakoś zaczynał, nawet sam Mistrz Zakonu, Mnich najwyższej rangi.. &Over